8 dni temu
Dobre pytanie i warto je zadać na początku, bo bez tego cała reszta się sypie.
Skraplacz oddaje ciepło do otoczenia. Żeby ciepło popłynęło z czynnika do powietrza, czynnik musi być cieplejszy od tego powietrza. Im cieplejsze powietrze, tym cieplejszy musi być czynnik, żeby różnica temperatur wystarczyła. A cieplejszy czynnik w stanie nasycenia oznacza wyższe ciśnienie.
Dlatego HP nie jest stałą liczbą, tylko funkcją tego, jak gorąco jest na zewnątrz. Przy 15 stopniach 9 bar może być całkowicie normalne, a przy 38 stopniach 20 bar też będzie normalne.
Ta sama logika działa po stronie parownika, tylko odwrotnie.
Praktyczny skrót, którego używam: HP w barach to grubo licząc temperatura otoczenia w stopniach podzielona przez dwa i dodane kilka. Do zgrubnej oceny wystarcza, do protokołu już nie.