Piszę to, bo w zeszłym tygodniu trafiła do mnie Toyota po serwisie w innym warsztacie, z błędem izolacji i sprężarką do wymiany. Rachunek dla klienta ogromny, a przyczyna trywialna.
Ktoś wlał tam olej PAG.
Krótko, o co chodzi. Sprężarka o napędzie elektrycznym jest zasilana wysokim napięciem. Olej PAG jest higroskopijny i przewodzi prąd. W takiej sprężarce oznacza to upływność, błąd izolacji i zwykle wymianę całego zespołu. Wymagany jest olej POE o określonej rezystywności, oznaczenie znajdziesz zwykle na tabliczce sprężarki.
I teraz rzecz, o której mało kto myśli: wystarczy resztka PAG w wężu stacji albo we wtryskiwaczu oleju. Nie musisz nic wlewać świadomie.
Dlatego jeśli obsługujesz zarówno spalinowe, jak i zelektryfikowane, potrzebujesz osobnego kompletu węży i osobnego wtryskiwacza. Koszt jest ułamkiem jednej takiej naprawy.
Do tego oczywista sprawa: prace przy samej sprężarce wymagają procedury odłączenia wysokiego napięcia i uprawnień. To nie jest miejsce na improwizację.